Pewnego dnia Barbara wyszła na spacer. Rozmyślała o swoim zyciu, jak trudno rodzinę,komu kupic buty córkom czy synom,na pewno nie sobie.Ubierała się w to co dostała od znajomych.Nie narzekała na swój los ale bylo jej smutno, ze dzieci nie miały wakacji, jakich wakacji na chleb im brakowało. Szła i prosiła Boga o prace. Gdy tak się wyżaliła wypłakała, zrobiło jej sie lżej na sercu, otarła łzy i wróciła do domu. Nie chciała aby dzieci widziały jak płakała.
Na drugi dzień Basia dostała telefon, Lucyna- oznajmiła mam dla ciebie prace, przyjezdzaj. Praca w Niemczech dobrze platna. Radosc dla calej rodziny. Dziękuje Panie Boze. Ale to początek jej historii..........
Na drugi dzień Basia dostała telefon, Lucyna- oznajmiła mam dla ciebie prace, przyjezdzaj. Praca w Niemczech dobrze platna. Radosc dla calej rodziny. Dziękuje Panie Boze. Ale to początek jej historii..........